Dzieci, dom – nasza codzienność!

Kategorie

Wpisy

Strony

Dorastanie

381Bardzo rzadko dom to tylko cztery ściany. Dom jest to miejsce w którym czujemy się bezpiecznie. Najistotniejszą sprawą w życiu człowieka jest posiadanie własnego kąta, domu, rodziny. Dom nie jest tylko miejscem, w którym mieszkamy, ale także przestrzenią, w której kształtuje się nasz charakter, stosunek do otoczenia. Dlatego tak istotna w życiu jest rola naszego domu rodzinnego. To dzięki rodzinie stajemy się dobrymi ludźmi lub odwrotnie, czasami przez dom jesteśmy nieszczęśliwi, niekochani. Nasza decyzja o zamieszkaniu w konkretnym mieście, wsi powinna mieć charakter bardzo przemyślany, zastanówmy się, bo często zostaje się w nim na nasze całe życie. Musimy na spokojnie przeanalizować wszystkie za i przeciw przy wyborze konkretnej lokalizacji. O wyborze działki na budowę domu czy wyborze osiedla i kupna mieszkania powinny decydować i przeważać takie czynniki jak odległość do szkoły, sklepu, przedszkola czy szpitala. Musimy się poważnie zastanowić czego oczekujemy od życia, czy nie przeszkadzaj nam hałas i chcemy mieć blisko do różnych centrów edukacyjnych czy chcemy żyć w harmonii, wolniej i z dala od hałasu miasta. Dojrzewanie to okres w życiu człowieka, między dzieciństwem a dorosłym życiem. W tym czasie ciało i psychika człowieka bardzo się zmienia. Często towarzyszy dojrzewaniu również czas buntu przeciwko światu, rodzicom, nauczycielom, regułom, obowiązkom. Jak mówią doświadczeni rodzice małe dzieci to mały kłopot, duże dzieci to duży kłopot. Nastolatkowie napotykają różne zakazy, przeszkody ze strony swoich rodziców czy opiekunów. Rodzice obawiają się, że stracą wpływ na dziecko i nie będą posiadać już możliwości kontrolowania decyzji, a ono odbiera to jako pewne ograniczenie swobody i praw i już jest konflikt. A rodzicami kieruje przecież bardzo naturalny i typowy lęk przed zagrożeniami, które mogą się wydarzyć. Ważne jest aby rodzice chociaż postarali się zrozumieć potrzebę niezależności i wolności nastolatka. Najlepszą szkołą życia są przecież własne doświadczenia, własne błędy. Dorastający młodzi ludzie zmagają się nie tylko ze sobą ale i z rzeczywistością dorosłego życia. Wówczas pojawia się potrzeba zrozumienia i akceptacji ze strony otoczenia i chęć zachowania autonomii.

Podział społeczeństwa

341„Wesele” oparte jest na autentycznych zdarzeniach, występują w nim wierne opisy ludzi, jak i również podział na „osoby” i „osoby dramatu”, odpowiadające dwóm wątkom tematycznym; realistyczno – komediowym akt pierwszy, fantastyczno – symbolicznym akt drugi i trzeci. Utwór został skonstruowany tak, że jego budowa przypomina jasełka. Jest ona umotywowana w sposób logiczny. Jest wykorzystana didaskalia (sceneria, ubiory charakteryzują bohaterów). Słowo poetyckie zostało połączone z muzyką, tańcem i żywym obrazem (elementy plastyki) „teoria teatru ogromnego” łączy w sobie różne dziedziny sztuki. Muzyka w „Weselu” odgrywa bardzo ważną rolę; jest tłem – akt pierwszy, w akcie trzecim pełni funkcję dramatyczną, są to inspiracje Wagnerem. Została również zastosowana dialektyzacja (stylizacja gwarowa). Gwarą podhalańską posługują się chłopi a reprezentanci inteligencji posługują się językiem literackim (nawet różnica w mowie jest ukazana). Wyspiański w swojej książce zrobił podział społeczeństwa na inteligencję i chłopów. Do inteligencji należeli; Nos (komplikacja dwóch postaci Tadeusza Noskowskiego i Stanisława Czajkowskiego), Dziennikarz, Pan Młody, Zosia i Maryna, Poeta, Radczyni, Gospodarz. Natomiast do chłopów; Czepiec, Gospodyni, Jasiek, Ojciec, Klimina, Marysia, Kuba, Kasia, Wojtek, Staszek, Żyd, Pani Młoda. Te dwie warstwy są ukazane na samym początku, w scenie pierwszej. Dziennikarz (Rudolf Starzewski redaktor czasopisma „Czas”), który należy do inteligencji uważa, że Czepiec jest prymitywnym chłopem. Wyraża on poglądy na temat wsi, że Polska wieś ma być sielanką, spokojem. Mówi o niej a tak naprawdę nic o niej nie wie. Dziennikarz nie rozumie, że zmiany w polskiej wsi są potrzebne, że chłopi tego bardzo chcą. Nie wykazuje on żadnych chęci aby podjąć działania w tym kierunku, reprezentuje wsteczne poglądy. Scena trzecia, również mówi o takowym konflikcie między inteligencją a chłopami. Zosia i Haneczka chciały tańczyć z chłopami a Radczyni im to odradza, gdyż uważa, że im nie wypada z nimi tańczyć, lepiej będzie jak będą tańczyły same. Kobieta ta uważa, że chłopi nie potrafią się zachować, że im w głowie tylko bójki. Ona gardzi chłopami, gdyż są niższego stanu. W scenie czwartej Radczyni uważa, że chłopi i inteligencja to dwa odrębne, zupełnie nie pasujące do siebie stany, światy. Radczyni jest dziwną osobą, w scenie siódmej chce się ona przypodobać Kliminie i pyta ją o żniwa, oraz proponuje jej aby ponownie wyszła za mąż. Klimina się oburza, że Radczyni próbuje wkroczyć w jej życie prywatne. Inteligencja znowu pokazuje, że nie znają życia na wsi, bo przecież jesienią nie ma plonów. Inteligencja gardziła chłopami, np. ksiądz wywodził się z chłopstwa i z tego względu patrzono na niego z wyższością, z góry. Rydel jest zafascynowany wsią, nie dostrzega chłopa (chłopomania). Postać Pana Młodego jest ośmieszana, ożenił się z Panią Młodą tylko dlatego iż chciał zamieszkać na wsi. W scenie dwunastej zachwyca się strojem chłopów, mówi Pannie Młodej, że ją kocha, ale tak naprawdę fascynuje się wyglądem zewnętrznym (Lucjan Rydel na własne wesele ubrał się w ludowy strój). Młody nie zna obyczajów panujących na wsi ( kazała Pannie Młodej zdjąć buty, gdy ją zaczęły nogi boleć, a w tradycji chłopskiej jest tak, że Panna Młoda na swoim weselu musi mieć buty na nogach). W scenie dziewiętnastej Pan Młody mówi o tym, że wieś przyniosła mu spokój i że ciężka praca chłopów go nie interesuje, nie widzi problemu. Żyd twierdzi, że Pan Młody tylko udaje na potrzebę chwili. Inteligencja wspomina o rabacji galicyjskiej, jest to rozmowa Gospodarza i Pana Młodego. Boją się, że to może się powtórzyć, obawiają się chłopa. Dziad to wszystko obserwuje i przypomina momenty rabacji (zaborcy zbuntowali chłopów przeciwko panom i wymordowali część polskiej szlachty). Natomiast Nos upił się na weselu i niezbyt poważnie podchodzi do spraw narodowych. Sojusz między inteligencją a chłopami nie jest możliwy ze względu na historię, nie potrafili oni dojść do porozumienia. Mieli przed sobą bariery historyczne, społeczne, światopoglądowe, polityczne, intelektualne. Puentą tego konfliktu jest przysłowie „każdy sobie rzepkę skrobie”. Chłopi byli najliczniejszą warstwą społeczną, natomiast inteligencja powinna nieść prym społeczeństwu a robili wręcz odwrotnie. Gdyby te warstwy się połączyły to możliwe było by połączenie narodu.